Tło, REBIS
NOWOŚĆ REBIS POLECA BESTSELLER ZAPOWIEDŹ PROMOCJA PRODUKT ARCHIWALNY

Diuna
Frank Herbert

Diuna | Kroniki Diuny |1

Czas realizacji: 24 h

Format i cena:

książka (oprawa miękka)

39,92 zł 49,90 zł oszczędzasz 20%

e-book (EPUB, MOBI)

35,92 zł 44,90 zł oszczędzasz 20%

audiobook (MP3)

35,92 zł 44,90 zł oszczędzasz 20%

audiobook (CD)

CHWILOWO NIEDOSTĘPNE

książka (oprawa twarda)

71,20 zł 89,00 zł oszczędzasz 20%

książka (oprawa miękka)

39,92 zł 49,90 zł oszczędzasz 20%

książka (oprawa miękka)

39,92 zł 49,90 zł oszczędzasz 20%

książka (oprawa miękka)

39,92 zł 49,90 zł oszczędzasz 20%

książka (oprawa twarda)

39,92 zł 49,90 zł oszczędzasz 20%

e-book (EPUB, MOBI)

35,92 zł 44,90 zł oszczędzasz 20%

e-book (EPUB, MOBI)

35,92 zł 44,90 zł oszczędzasz 20%

audiobook (MP3)

Produkt archiwalny

audiobook (CD)

Produkt archiwalny

więcej formatów

Szczegóły

Seria:
s-f
Przekład:
Marek Marszał
Oprawa:
płótnopodobna z obwolutą
Tytuł oryginalny:
Dune, vol. 1
ISBN:
978-83-8338-136-7
Wydanie:
6 (2024)
Data premiery tego wydania:
2022-02-15
Liczba stron:
696
Format:
150x225

Opis książki

Diuna F. Herberta z obrazem i rysunkami Wojciecha Siudmaka, w tłumaczeniu Marka Marszała

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu - substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości.
Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają planetę, swe największe źródło dochodów. Diunę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne - przejęcie planety ukartowano.
W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul – końcowe ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.

Diuna otrzymała dwie najbardziej prestiżowe nagrody w dziedzinie SF: Nebula (1965) i Hugo (1966).

Fremen utkwił w księciu wzrok, po czym z wolna odsunął swoją zasłonę, odkrywając wąski nos i pełne usta okolone połyskliwą czarną brodą. Niespiesznie nachylił się nad brzegiem stołu i splunął na politurę.
Mężczyźni zaczęli zrywać się od stołu, lecz głos Idaho jak grzmot przetoczył się po sali:

— Stać!
W pełnej napięcia ciszy Idaho rzekł:
— Dziękujemy ci, Stilgar, za dar wilgoci twego ciała. Przyjmujemy go w duchu, w jakim został złożony. — I splunął na stół księciu pod nos, na stronie zaś powiedział: — Nie zapominaj, jak cenna jest tutaj woda, Wasza Wysokość. To był dowód szacunku.

Diuna jest jedyną w swoim rodzaju powieścią prezentującą złożoność i bogactwo wykreowanego świata. Poza Władcą Pierścieni nie znam niczego, co można by do niej porównać. - Arthur C. Clarke

Cykl „KRONIKI DIUNY”

DIUNA

MESJASZ DIUNY

DZIECI DIUNY

BÓG IMPERATOR DIUNY

HERETYCY DIUNY

KAPITUŁA DIUNĄ

Frank Herbert (1920-1986) to jeden z najwybitniejszych twórców literatury SF, zdobywca prestiżowych nagród Hugo, Nebula i Prix Apollo, autor kilkunastu doskonałych powieści i zbiorów opowiadań, prekursor nurtu ekologicznego w fantastyce. Polski czytelnik zna m.in. jego Oczy Heisenberga, Gwiazdę chłosty, Władcę niebios i Twórców bogów. Sławę przyniosły mu jednak przede wszystkim epokowe „Kroniki Diuny” – barwna epopeja przedstawiająca dzieje pustynnej planety Arrakis, źródła najcenniejszej substancji we wszechświecie: melanżu. Na cykl składają się powieści: Diuna, Mesjasz Diuny, Dzieci Diuny, Bóg Imperator Diuny, Heretycy Diuny i Kapituła Diuną.

Źródło zdjęcia: Wikipedia (© Uli Kaiser).

Wasze zdjęcia

Dodaj własne zdjęcia

Recenzje (1)

"Nie wolno się bać, strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie, a kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja". Dusza nie ma wieku. Trudno się pisze o książce, którą każdy fan fantastyki NA PEWNO zna. A kiedy dochodzi do tego kasowa ekranizacja, robi się jeszcze trudniej. Wyzwaniowo wręcz. A gdyby tak podejść do tej opowieści w ten sposób: gdyby przyjąć, że to nie "ta" Diuna, ta legendarna historia i znana adaptacja? Odrzeć ją z powłoki popularności i ogólnie przyjętego zachwytu. To co wtedy pozostaje? Co tu mamy? Co zachwyca? Czy może jednak nie? I z takim nastawieniem zaczęłam ją czytać... Arrakis - Diuna - Pustynna Planeta. I jej najcenniejszy dar - przyprawa, która daje ogromną władzę temu, kto ją pozyskuje. Polityczne rozgrywki i roszady, zmiana użytkownika lenna, intrygi i układy wśród rządzących na długie stronice, przestworza i eony czasu. Podwójne dna. Nie są to wątki, które by mnie bardzo zajmowały. Nie jest to moim czytelniczym słuchem - rozważania na temat przejęcia władzy i jakim sposobem to zrobić, aby jak najwięcej zyskać, a jak najmniej stracić. Bez tego jednak książka nie miałaby tła - dlatego trzeba oddać autorowi, że choć temat panowania nad terytoriami i ludźmi, stary jak świat - nasz i ich - został podany w sposób imponujących i z dużym rozmachem. Kwestia ekologii, odrodzenia planety, stworzenie jej zielonym rajem, istota wody - to niezwykle ważne wątki powieści. Czym ta natura i żywioł są, i jaką trzeba płacić cenę, kiedy tego brakuje. Tutaj łzy to zbyt duża fanaberia, na którą rzadko można sobie pozwolić a jeśli już, to jest to duży dar. Mnie jednak porwało coś innego. Całe drugie dno tej książki: filozoficzne rozważania i metafizyczne doznania bohaterów. A może to właśnie podstawowa i główna treść tej powieści? ">>Straszliwe przeznaczenie!<< Wyczuwał je. (...) Wizja przyszłości, wizja teraźniejszości i wizja przeszłości - wszystko łączyło się w trójokularową wizję, pozwalająca mu patrzeć, jak czas staje się przestrzenią". Jessica - matka, i jej syn, Paul, główni bohaterowie i najciekawsi narratorzy tej powieści, głosy z tamtego świata. On, obarczony ogromnym ciężarem nie tylko jako osierocony syn i dziedzic tronu, ale młody człowiek czujący rodzące się w nim oznaki prastarej przepowiedni. Jego dusza przenika czasy i historii dzieje wzdłuż i wszerz. "Moja rozpacz jest teraz cięższa od piasku oceanów (...). Ta planeta wyjałowiła mnie że wszystkiego oprócz celu, który jest najstarszy: jutrzejszego życia". Ona, przeczuwająca z czym przyjdzie się mierzyć jej synowi. Będąca przy nim i za nim, ale obserwująca to wszystko z boku, coraz częściej nie mogąc nic z tym zrobić... Matka, sama z nadprzyrodzonymi mocami, zmaga się też z własnymi demonami. Gdzie i jak przyjdzie im żyć, walczyć o swój los, o los swojej rodziny, łącząc to wszystko z troską o Arrakis, pustynny dom? Z jakim trudem musi mierzyć się ten wybrany, na którego tyle czekano? "Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logicznego, mającego sens wszechświata, ale rzeczywisty wszechświat jest zawsze o krok poza logiką". Książka zawiera wiele rozważań, zdań o dużej sile rażenia, nie sposób się chwilę nad nimi nie zatrzymać. Czym jest myśl i jaką może mieć moc. Jakich zmysłów nam brakuje, aby dostrzec to, co dla nas niewidzialne, a... istnieje. Spostrzeżeń o naszych emocjach i uczuciach, naszych obawach i nadziejach, i drodze, jaką każdy z nas podąża - sam. Jak się okazuje zupełnie nie ma znaczenia, że rzecz dzieje się w kosmosie, czy innej czasoprzestrzeni, a po piaskach pustyni suną nie Beduini a zagrażające życiu ludzi potwory. Chyba ciężko wymyślić w kwestii fabuły coś nowego, co by ogromnie zaskoczyło. Ale tak sobie myślę..., może właściwie wcale nie trzeba, a jedynie wystarczy pochylić się nad tym, co już znamy, ale spojrzeć na to z innej perspektywy. Usłyszeć to samo po raz któryś, ale z innych ust, w niej sytuacji, pod innym słońcem? Mamy tu powieść z gatunku tych trudniejszych dla mnie do oceny podczas samego jej czytania. Jej język bywa trudny, niektóre sformułowania powodują konieczne zatrzymanie się, wgryzienie w fabulę i jej treść. Diuna to typ powieści, która dojrzewa we mnie i buduje moją opinię o niej warstwami, kolejnymi nakładającymi się na siebie odkryciami. Uwielbiam te chwile zatrzymania w akcji, uwielbiam inteligentne dialogi, ale też wewnętrzne rozmowy bohaterów z samym sobą, rozważania, podczas których pada nagle jedno zdanie, a ja wtedy myślę tylko: "WOW". Te efekty WOW składają się na moją ostateczną ocenę danego dzieła. "Tajemnica życia nie jest problemem do rozwiązania, ale rzeczywistością, której trzeba doświadczyć. Procesem, którego nie da się pojąć, zatrzymując go, musimy podążać z biegiem tego procesu, musimy do niego dołączyć, musimy z nim płynąć". A więc jednak zachwyt. Dla mnie ogromny. Stałam się wielką fanką Arrakis, pustynnej przestrzeni, i tego młodego mężczyzny, który został obarczony, i ogromnym darem, i ciężarem jednocześnie. A przede wszystkim fanką tej opowieści o życiu. "W pierś łapię oddech Czasu, Za którym opadł piach...".
Ostatni akapit. Ostatnie zdanie - Natalia Leszka