Tło, REBIS
Tylko kochanka, Hanna Cygler, Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o.
Pobierz fragment : EPUB | MOBI
NOWOŚĆ REBIS POLECA BESTSELLER ZAPOWIEDŹ PROMOCJA PRODUKT ARCHIWALNY

Tylko kochanka Hanna Cygler

Czas realizacji: 24 h

Format i cena:

książka (oprawa zintegr.)

27,92 zł 34,90 zł oszczędzasz 20%

e-book (EPUB, MOBI)

23,92 zł 29,90 zł oszczędzasz 20%

audiobook (MP3)

27,92 zł 34,90 zł oszczędzasz 20%

audiobook (CD)

27,92 zł 34,90 zł oszczędzasz 20%
więcej formatów

Szczegóły

Seria:
Polska literatura współczesna
Oprawa:
zintegrowana
ISBN:
978-83-8062-138-1
Wydanie:
1 (2017)
Data premiery tego wydania:
2017-03-28
Liczba stron:
320
Format:
125x195

Opis książki

Tylko kochanka, zawsze inna. Historia kobiety, która nigdy się nie poddaje.

Wszelkie przyjemności hiszpańskiej riwiery, a potem smętna rzeczywistość prowincjonalnego Gniewu. Beztroska i luksusy zapewniane przez kochanka, szwedzkiego milionera, a później ukrywanie się przed komornikiem. Życie Leny obfituje w nagłe zwroty, toczy się pomiędzy skrajnościami. Czy spotkanie z Jakubem, polskim prawnikiem, który zrobił karierę w Londynie, i jego trzpiotowatą córką po raz kolejny odmieni życie Leny i uratuje bohaterkę z sytuacji, zdawałoby się, bez wyjścia?

Książka Hanny Cygler jest opowieścią o silnej, choć wrażliwej kobiecie, która zawsze, wbrew wszystkim i wszystkiemu, starała się iść przed świat własną drogą. Ale też historią pokomplikowanych losów polskich emigrantów, którzy w Anglii, Hiszpanii czy Niemczech szukali lepszego życia i miejsca na świecie, które mogliby uznać za własne. I oczywiście opowieścią o miłości. Niejednej.

Hanna Cygler - z urodzenia i zamiłowania gdańszczanka. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniem ze szwedzkiego i angielskiego, a dla przyjemności – czytelników i swojej – pisze powieści obyczajowe, których akcja rozgrywa się zarówno współcześnie, jak i w minionych dekadach.  Przez dziennikarzy i krytyków literackich okrzyknięta polskim Jeffreyem Archerem w spódnicy. Cygler jest autorką ciekawą świata i ludzi, chętnie wykorzystującą historie z życia wzięte (jak w przypadku powieści Tylko kochanka), które podrasowuje fabularnie, umiejętnie posługując się schematami prozy gatunkowej (romansu, kryminału czy sensacji).

Łączny nakład jej książek wydanych przez REBIS wynosi prawie 150 000 egzemplarzy.

 Jedna z najchętniej czytanych polskich pisarek. Od lat jej książki cieszą się niesłabnącą popularnością, o czym świadczą chociażby liczone w setkach tysięcy wypożyczenia jej książek w bibliotekach i dziesiątki zaproszeń na spotkania autorskie rocznie. Książki Cygler znajdują się w czołówkach rankingów czytelniczych zarówno krajowych, jak i regionalnych (w przygotowanym przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku w 2016 r. zestawieniu najpoczytniejszych powieści pierwsze miejsce zajęły Złodziejki czasu, a trzecie Grecka mozaika).
 Dom Wydawniczy REBIS opublikował dotąd 18  książek autorki: Odmiana przez przypadki, Dobre geny, Bratnie dusze, Tryb warunkowy, Deklinacja męska/żeńska, Przyszły niedokonany, W cudzym domu, Kolor bursztynu, Grecka mozaika, Głowa anioła, Dwie głowy anioła, Czas zamknięty, Pokonani, Złodziejki czasu, Za cudze grzechy, Przekład dowolny, 3 razy R, Tylko kochanka.
 

Wszystkie książki Cygler zostały wydane również jako audiobooki i e-booki.
 

Autorka chętnie angażuje się w działalność charytatywną i społeczną. Przez lata pracowała jako wolontariusz w Domu Dziecka im. J. Korczaka w Gdańsku, aktywnie wspiera akcje związane z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet.

 www.hannacygler.pl

Facebook.com/HCygler

Wasze zdjęcia

Dodaj własne zdjęcia

Recenzje (8)

Przepiękna, lekka historia z klimatycznym Gniewem w tle! Świetnie się czyta, idealna książka do zabrania w podróż, lub dla relaksu. I do tego nastraja bardzo pozytywnie!
Alina
Moim pierwszym i niezwykle udanym - spotkaniem z twórczością autorki był "Przekład dowolny" - książka, którą miałam przyjemność poznać w ubiegłym roku. Wówczas zarówno intrygująca, oryginalna i zaskakująca fabuła, doskonała kreacja bohaterów, jak i przyjemny styl pisania wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Owa książka wzbudziła we mnie mnóstwo skrajnych emocji i spełniła moje czytelnicze oczekiwania, a przede wszystkim też zachęciła do tego, aby sięgnąć po kolejne powieści pisarki. Dlatego też zdecydowałam się na lekturę jej najnowszej powieści "Tylko kochanka", której okładka zwróciła mą uwagę głównie ze względu na moje - jak się później okazało słuszne - skojarzenie z nią, którym bez wątpienia były lata osiemdziesiąte. To tym bardziej skłoniło mnie do podjęcia decyzji o poznaniu ukazanej w niej historii. Jakie tym razem wrażenie wywarła na mnie książka Hanny Cygler? Zapraszam na moją opinię. Hanna Cygler - z urodzenia i zamiłowania gdańszczanka. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniem ze szwedzkiego i angielskiego, a dla przyjemności - czytelników i swojej - pisze powieści obyczajowe, których akcja rozgrywa się zarówno współcześnie, jak i w minionych dekadach. Przez dziennikarzy i krytyków literackich okrzyknięta polskim Jeffreyem Archerem w spódnicy. Cygler jest autorką ciekawą świata i ludzi, chętnie wykorzystującą historie z życia wzięte (jak w przypadku powieści Tylko kochanka), które podrasowuje fabularnie, umiejętnie posługując się schematami prozy gatunkowej (romansu, kryminału czy sensacji). Jedna z najchętniej czytanych pisarek. Książki Cygler znajdują się w czołówkach rankingów czytelniczych zarówno krajowych, jak i regionalnych. Dom Wydawniczy REBIS opublikował dotąd 18 książek autorki, m.in.: Odmiana przez przypadki, Przyszły niedokonany, Grecka mozaika, Czas zamknięty, Złodziejki czasu, Za cudze grzechy, Przekład dowolny, 3 razy R, Tylko kochanka. Autorka chętnie angażuje się w działalność charytatywną i społeczną. Przez lata pracowała jako wolontariusz w Domu Dziecka im. J. Korczaka w Gdańsku, aktywnie wspiera akcje związane z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet. (źródło: książka Tylko kochanka) Lena Walter (niegdyś Magdalena Maj) po kilku latach pobytu poza granicami Polski, a także po rozstaniu z kochankiem zapewniającym jej luksusowe życie, powraca do ojczystego kraju. W rodzinnym mieście, jakim jest Gniew prowadzi w dziewiętnastowiecznej kamienicy pensjonat "Historia, który niestety od jakiegoś czasu nie przynosi dochodów. Z niewiadomego właścicielce powodu do willi w ogóle nie przybywają goście, co prowadzi do niezwykle trudnej sytuacji finansowej Leny. Komornik już zajął hurtownię, którą niegdyś otworzyła, a teraz nachodzi ją i nieustannie przypomina o terminie spłacenia długów oraz informuje, że w przypadku nie uregulowania płatności - będzie zmuszony zlicytować kamienicę. Jakby tego było mało, dochodzi do włamania do pensjonatu. Ponadto pewnego dnia do Leny dzwoni Carl - jej był kochanek, z którym nie miała kontaktu od trzech lat....Tymczasem do willi przybywa Jakub Kozak - prawnik, który od lat mieszka w Londynie. Zlecono mu poprowadzenie pewnej sprawy, ściśle związanej z osobą Leny Walter. Mężczyzna będąc chwilowo w Polsce nie tylko musi rozwikłać zagadkę detektywistyczną, ale także zaopiekować się swą kilkunastoletnią córką, która do tej pory mieszkała ze swoją babcią, a Jakuba teściową... Historia przedstawiona jest zarówno z perspektywy głównej bohaterki - Leny Walter, jak i przybyłego do pensjonatu Jakuba Kozaka. Autorka zastosowała narrację mieszaną, a mianowicie życie kobiety poznajemy dzięki narracji pierwszoosobowej, natomiast losy mężczyzny poprzez narrację trzecioosobową. Przyznaję, że poniekąd mnie to zaskoczyło i początkowo miałam małe problemy związane ze zgłębieniem się w fabułę, ale z każdą kolejną stroną i kolejnym rozdziałem było mi coraz łatwiej oswoić się z owym zamysłem. Ostatecznie uważam, iż zabieg ten okazał się bardzo dobrym, oryginalnym i ciekawym pomysłem. Ponadto w powieści teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Dzięki temu mamy możliwość zaznajomienia się nie tylko z obecną sytuacją postaci, a co za tym idzie ich aktualnymi problemami i przemyśleniami, ale przede wszystkim z faktami z ich przeszłego życia, które było dość skomplikowane, naznaczone trudnymi - niekiedy bolesnymi - doświadczeniami, niełatwymi i ważącymi na ich dalszym życiu wyborami, a także przepełnione było skrajnymi emocjami wpływającymi na ich dalsze losy i podejmowane w późniejszych latach decyzje. Fabuła okazała się być bardzo intrygująca, momentami zaskakująca, a także angażująca i niezwykle tajemnicza. Powieść jest połączeniem kilku wątków, które są bardzo sprawnie poprowadzone. Stopniowo uzyskujemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania i odkrywamy kolejne fakty z życia głównych bohaterów. Mianowicie, ciekawość budzą nie tylko relacja Leny Walter z Carlem - byłym kochankiem oraz powód ich rozstania, ale także kłopoty finansowe kobiety związane z prowadzeniem willi, tym bardziej, że komuś wyraźnie zależało nie tylko na zniechęcaniu potencjalnych gości do przybywania do pensjonatu, a nawet na doprowadzeniu do jego upadku, ale przede wszystkim na sprawieniu, aby jego właścicielka opuściła miasto. Uwagę przykuwa również postać Jakuba Kozaka, który nagle zjawia się w "Historii" i przeprowadza swego rodzaju śledztwo. I tu rodzi się pytanie: jaki tak naprawdę jest cel jego wizyty. Ponadto pragnęłam dowiedzieć się, kto i co dokładnie kryje się za tajemniczymi listami, których fragmenty zostały wplecione w fabułę. To zdecydowanie było jednym z ciekawszych punktów owej historii. Zakończenie powieści co prawda było w pewnej kwestii przewidywalne, aczkolwiek jeden z wątków do samego końca stanowił jedną wielką niewiadomą. Nie ukrywam, że na temat fabuły zawartej w książce mogłabym pisać i pisać, ale nie mogę tego uczynić, aby po prostu zbyt wiele nie zdradzić i tym samym pozostawić nutkę tajemniczości oraz niepewności. Powieść jest przede wszystkim historią kobiety - Leny Walter, której życie obfituje w wiele nagłych zwrotów akcji. W jej rodzinnej miejscowości przez wiele lat uważano, że była w czepku urodzona, że zawsze dostawała to, czego pragnęła, że jej życie przepełnione było szczęściem i dobrobytem. Faktem było, iż kobieta zawsze radziła sobie z przeciwnościami losu i przeszkodami, jakie nieustannie napotykała na swej drodze. Potrafiła radzić sobie z problemami i trudnymi sytuacjami, zawsze znajdywała jakieś rozwiązanie, nawet jeśli przysporzyło jej to mnóstwo smutku i bólu. Doświadczyła w swoim życiu wielu przykrych chwil, które zmusiły ją do podjęcia takich, a nie innych kroków - niekoniecznie słusznych i dobrze przemyślanych. Potem przez wiele lat związana była z milionerem, wówczas jej życie przepełnione było podróżami, rejsami luksusowym jachtem, stołowaniem się w najlepszych restauracjach świata czy przebywaniem w pięciogwiazdkowych hotelach. Nosiła kreacje znanych projektantów, zajmowała apartament w nowoczesnej i bogatej dzielnicy, stała się również bizneswoman, właścicielką pensjonatu i hurtowni. Dzięki temu mogla wesprzeć finansowo rodzinę, przyjaciół oraz mieszkańców rodzinnego miasteczka. Była kobietą silną, pewną siebie, zdeterminowaną, uczynną, cierpliwą, wyrozumiałą, wielkoduszną i kochającą. Aczkolwiek niejednokrotnie wykazywała się naiwnością, lekkomyślnością i poniekąd brakiem odpowiedzialności oraz niedopilnowaniem wielu spraw. To w pewnym stopniu doprowadziło do sytuacji, w jakiej się znalazła, a mianowicie do jej kłopotów finansowych i poczucia braku bezpieczeństwa oraz stabilizacji. Ze swojego życia, wszelkich przeżyć, zakrętów losu oraz problemów i przemyśleń Lena Walter zwierza się przybyłemu do pensjonatu prawnikowi Jakubowi, który również nie kryje się ze swoją przeszłością i stopniowo odkrywa karty opisujące jego życie. Tym sposobem między kobietą a mężczyzna rodzi się pewna więź... Przyznaję, że zostałam wciągnięta w opowieść głównych bohaterów i z niebywałą wnikliwością oraz zaangażowaniem śledziłam ich losy. Ogromnie ciekawiło mnie, co wydarzyło się w przeszłości, z czym musieli mierzyć się przez ostatnie lata, jak dokonane wybory i poszczególne wydarzenia odmieniły ich dorosłe już życie, a także jaki wpływ na kształtowanie ich osobowości wywarły zaszłe zdarzenia, przeżycia oraz próby, którym bez wątpienia wielokrotnie byli poddawani. Prawdę mówiąc, nie potrafiłam się oderwać od lektury owej powieści, bowiem byłam głodna wszelakich informacji z ich życia. Natomiast, gdy musiałam rozstać się na chwilę z bohaterami, to i tak o nich myślałam i czekałam tylko na moment, kiedy będę mogła ponownie kontynuować czytanie. Oboje zostali bardzo wyrazicie wykreowani, nie byli idealizowani, doskonale ujawnione zostały ich wady i zalety. Szczegółowo poznajemy ich życie, lata młodości, relacje z rodziną, sukcesy, porażki, popełniane błędy, dokonywane wybory, obawy, marzenia oraz plany na przyszłość. Zaskoczeniem dla mnie była informacja, iż autorka pisząc powieść wzorowała się na przeżyciach pewnej kobiety, tym samym zaczerpnęła wiele epizodów z jej życia, jednocześnie je ubarwiając i urozmaicając na potrzeby owej książki. Pragnę również nadmienić kilka słów o okładce idealnie komponującej się z przedstawioną opowieścią. Obraz pewnej siebie, twardo stąpającej po ziemi kobiety na tle luksusowego jachtu zacumowanego na riwierze jest doskonałym odzwierciedleniem pewnego kilkuletniego rozdziału w życiu głównej bohaterki. Ponadto, jak wspomniałam na samym początku jest swego rodzaju nawiązaniem do lat osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, kiedy istotne było otrzymanie zaproszenia od rodziny, aby móc wyjechać na Zachód; kiedy walczono o uzyskanie paszportu (niekiedy oferując coś w zamian za jego wydanie) będącego przepustką do tymczasowego opuszczenia kraju; kiedy to dziewczęta decydowały się na przymusowy ślub, aby zdobyć paszport innego kraju; kiedy to wysyłano z zagranicy paczki pełne produktów niedostępnych bądź trudno osiągalnych w Polsce; kiedy na obczyźnie dorabiano się fortuny, aby potem móc otworzyć działalność na terenie kraju. Wielu takowych sytuacji doświadczyła właśnie Lena Walter. "Tylko kochanka" to przede wszystkim powieść o kobiecie, której życie było pełne zakrętów, nieoczekiwanych zwrotów akcji, a także rodzinnych tajemnic. To także historia o losach polskich emigrantów, którzy podejmowali walkę o lepsze życie dla swojej rodziny. To opowieść między innymi o miłości, przyjaźni, zdradzie, przemocy, chorobie, zemście, zazdrości, kłamstwie, utracie, nadziei, godzeniu się z przeszłością i rozpoczynaniu nowego rozdziału w swym życiu. Cieszę się, że zdecydowałam się na lekturę owej książki, bowiem miło i przyjemnie spędziłam z nią czas. Serdecznie polecam.
Wielbicielka książek
Hanna Cygler tworzy historie z życia wzięte. Jej opowieści mogą dziać się wokół każdego z nas i tak jest w najnowszej powieści "Tylko kochanka". Tylko kochanka... hmmm. Niektóre kobiety muszą być żonami i matkami, inne wzbraniają się przed tym, a jeszcze inne są kochankami z konieczności. Którą była Lena - sami musicie ocenić. Lena Walter vel Magdalena Maj to kobieta, która wiele w życiu przeszła, a jednak zawsze miała serce na dłoni i starała się pomagać ludziom. Niestety, ludzka zawiść sprawiła, że stanęła na krawędzi bankructwa. Magdalena jako młoda dziewczyna niewłaściwie ulokowała swe uczucia, kiedy mieszkała w małym miasteczku, gdzie wieści rozchodzą się szybko. Musiała porzucić rodzinę, z która była bardzo mocno związana i uciekać z kraju. Pojechała do Hamburga, gdzie mieszkała jej daleka rodzina. Rękę wyciągnęła do niej kuzynka, która dała jej dach nad głową i załatwiła fikcyjnego męża, dzięki temu Magda zdobyła obywatelstwo i mogła legalnie pracować i żyć zagranicą. Mogła też wreszcie po kilku latach pojechać do Polski i pokazać rodzinie jak wiele osiągnęła - miała pracę, mieszkanie i ukochanego Marcusa. Niestety, po powrocie okazało się, że Marcus ją zdradził, a kuzynka okłamała. Jej życie znowu wywróciło się do góry nogami. Tym razem rękę do niej wyciągnęła koleżanka, która była utrzymanką bogatego biznesmena. I tak Lena poznała Carla, niezwykle bogatego, żonatego i starszego od niej mężczyznę. Ich losy splotły się na kilka ładnych lat, Lena była tą trzecią, ale jej to nie przeszkadzało. Zarobione pieniądze postanowiła zainwestować w rodzinny dom i stworzyć z niego hotelik. Komuś jednak bardzo zależało, aby "puścić" ją z torbami i prawie się to udało... Jednak na drodze Leny pojawił się Jakub Kozak, prawnik, który był gościem w jej hotelu i to on wyjaśnił, komu zależy na wygnanie Magdy z miasteczka. Małe miasteczka mają to do siebie, że wszyscy się znają i nigdy nie zapominają o sensacjach, które się tam zdarzyły. Mieszkają w nich dobrzy i źli ludzie, jak wszędzie. Zawiść i zazdrość często jest motorem zapalnym do zrobienia komuś krzywdy, nawet jeśli ten ktoś nic złego nigdy nie uczynił. Taka zazdrość spotkała Lenę, choć ona sama zawsze starała się okazywać wszystkim dobro i wiele razy zemściło się to na niej. Jej droga była wyboista, ale chyba w końcu wyszła na prostą... Historia Leny to historia kobiety, która wiele przeszła, ale i wiele osiągnęła. Świadoma swoich czynów, piękna i pewna siebie, ale również samotna i zdana tylko na siebie. Jeśli chcecie poznać jej historię to przeczytajcie najnowszą powieść Hanny Cygler "Tylko kochanka". http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/04/tylko-kochanka-hanna-cygler.html
Anna Ciesielska
Lena Walter, a właściwie niegdyś Magdalena Maj, choć wewnątrz wrażliwa, to należy do silnych kobiet. Jej życie nie zawsze było usłane różami. Pomyłka młodości echem przebiła się przez prowincjonalny Gniew, a wiadomo - ludzie lubią plotkować, wyszukiwać sensacji i wymyślać własne historie, szczególnie w takich mieścinach. Z pomocą rodziny postanowiła uciec od osądzających ją sąsiadów i wyjechała za granicę. Po latach różnie kształtującej się emigracji i układania życia na nowo kobieta wróciła do Polski, jednak nie uciekła od płatającego jej figle losu... W końcu na jej drodze pojawił się Jakub. Tajemniczy prawnik, który także doświadczył powrotu do kraju, bowiem przez wiele lat rozkręcał swoją karierę w Londynie. Początkowo wzajemnie nieufni, później przekonali się do siebie, zaczęli zwierzać się z przeszłości... Co ostatecznie wyniknęło z ich spotkania? Czy Lena pokona problemy, jakie pojawiły się na horyzoncie? Czy uratuje to, o co zabiegała w swoim życiu? Jaką rolę odegra w tym wszystkim Jakub? Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Hanna Cygler zafundowała swoim czytelnikom ckliwą opowiastkę miłosną o ludziach z niekoniecznie ciekawym bagażem doświadczeń. Owszem, temat uczuć w książce jest poruszany, ale nie tylko! Autorka zawarła w swojej powieści wiele różnych, ciekawych wątków. Ukazała, jaki wpływ na człowieka może mieć paskudne pomówienie i mieszczańskie plotki zawistnych sąsiadów. Ta obyczajowa powieść przenosi też czytelnika do czasów, kiedy ludzie dorastali w okresie przemian, kiedy uciekali za granicę, aby zafundować sobie lepszą przyszłość. Pokazuje, do jakich kroków byli zdolni szukając swojego miejsca na świecie. Udowadnia, jaką krzywdę  niektórzy są w stanie wyrządzić drugiej osobie. Muszę przyznać, że autorka totalnie zauroczyła mnie opisami klimatycznego Gniewu. Niektóre fragmenty pozwalały mi wyobrazić sobie przepiękne zakątki tego miasta. Do tej pory Gniew nie kojarzył mi się z niczym specjalnym. Znałam go jedynie zza szyby PKSu, którym czasem podróżowałam z rodzinnego Grudziądza do Gdańska. Miasto jakoś specjalnie mnie do siebie nie zachęcało, pamiętam zwykłe osiedlowe sklepiki przy przystanku i nic więcej. Kiedy zatopiłam się w lekturze, zaczęłam się zastanawiać, czy ja na pewno o TYM Gniewie czytam! Przeniosłam się w zupełnie inny świat :). "Ludzie nie biegli, nie potrącali się w pędzie naprzód, szli powoli, co jakiś czas się zatrzymując i zamieniając kilka słów ze spotkanymi znajomymi. To był zupełnie inny świat niż ten, do którego przywykł". Jeśli chodzi o bohaterów, to wiadomo - jednych można pokochać, innych znienawidzić. Ci zawarci w książce wzbudzili we mnie różne emocje. Spodobał  mi się sposób, w jaki wykreowano główną bohaterkę, Lenę.  Mogłoby się wydawać, że czasami postępowała lekkomyślnie i nie wyciągała lekcji z tego, co już wcześniej jej się przydarzyło. Była jednak silna i wbrew przeciwnościom losu i źle życzącym jej ludziom szła przed siebie, dążąc do realizacji celów. Nie poddawała się, a myślę, że wielu z nas w kryzysowych sytuacjach, które spotykały tę kobietę, powiedziałoby sobie "pas". Kolejny główny bohater, Jakub, mógłby być trochę mniejszym sztywniakiem. "Rozmawianie z tym facetem o czymkolwiek to jak ze ślepym o kolorach. Jak ściana! Można przy nim wyrywać sobie duszę, a ten stoi jak słup i nawet nie zająknie, by pocieszyć (...), przecież to zimny prawnik".  Za skórę skutecznie zaszła mi z pozoru pomocna kuzynka Leny. Choć nie jest ona postacią pierwszoplanową, to postanowiłam o niej napomknąć, gdyż stanowi ona idealny przykład na to, jak czasem i rodzina potrafi kopać głębokie dołki pod nami... Książkę uważam za udaną, to bardzo przyjemna lektura na niedzielne popołudnie. Ciekawie opisana przez autorkę historia wzbudziła moje zainteresowanie właściwie od samego początku. Zakończenie jest częściowo przewidywalne, ale o to przecież w takich powieściach chodzi :). http://karlin91.blogspot.com/2017/04/tylko-kochanka-czyli-nowa-powiesc-hanny.html
Karolina
Lena Walter nie miała w życiu lekko. Raz po raz potykała się o kłody jakie gotował jej na bieżąco los. Zawsze podnosiła się i dążyła do realizacji swoich celów. Piękna, słoneczna Hiszpania i szara, smutna Polska, a dokładniej Gniew. Życie w luksusie z kochankiem i po powrocie ucieczka przed komornikiem, który domagał się swojego. Jak spotkanie z Jakubem, prawnikiem, który zrobił karierę w Londynie odmieni życie bohaterki? Przecież będzie tylko jej gościem w pensjonacie...Czy jej pomoże? A może ucieknie jak tylko usłyszy plotki? Na okładce mamy przedstawioną kobietę, dość ładnie ubraną, w białym kapeluszu. Ogólnie jest ubrana na biało. Siedzi na jakimś jachcie, większej łodzi. Czerwone usta, jednak oczy mamy zakryte. Nie mamy pewności, ale możemy domniemać, że to nasza Lena. Okładka jest matowa, wraz z wypukłymi napisami - urzekła mnie swoją teksturą. Ma pogrubioną oprawę, dzięki czemu mniej się zniszczy. Szkoda tylko, że Panie na poczcie nie umieją dbać o przesyłki, bo po raz kolejny dostałam książkę z podniszczonym grzbiecie, u doły powieści. Co do samego wydania jestem zadowolona - białe strony, czcionka duża i bez jakichkolwiek błędów. Odstępy między wierszami oraz marginesy zostały zachowane. Ogólnie nie ma na co się skarżyć. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i trochę się obawiałam, że nie przypadnie mi do gustu, że będzie nam nie po drodze... Jednak moje obawy były zbędne. Szkoda tylko, że nie miałam więcej wolnego czasu, bo z pewnością przeczytałabym ją szybciej i poznała zakończenie. Niemniej jednak cieszę, że dawkowałam sobie lekturę. Była całkiem przyjemna, ale do rzeczy. Pióro autorki należy do jednych, z przyjemniejszych jakie miałam okazję poznać. Lekka, przystępna opowieść jest idealna na zimne i smutne wieczory lub popołudnia. Widać, że autorka ma sporo doświadczenia, ponieważ powieść jest dopracowana pod każdym szczegółem i nie posiada niedociągnięć. Nie zostawia sytuacji, w których coś jest niejasne, no chyba, że wyjawi to później, na co trzeba czekać. Autorka ma dar zjednywania sobie czytelników. Bo tą jedna powieścią sprawiła, że na pewno nie poprzestanę swojej przygody na Tylko Kochance, a będę chciała poznać inne powieści pisarki. Coś czuję, że nie mogą być gorsze od tej. Czemu chciałabym polecić Wam tę powieść? Ponieważ autorka sprytnie kieruje losami bohaterów, a swoim piórem sprawia, że jest nam przyjemnie czytając historię Leny i Jakuba i nie chcemy jej przerywać, czy kończyć. Pani Hanna nie daje nam do tego żadnych powodów. :) Postacie pierwszoplanowe to tutaj Lena i Jakub. Jest jeszcze kilka innych, drugoplanowych czy pobocznych jednak to na tej dwójce skupiłam się najbardziej. Tamci nie zwrócili szczególnej mojej uwagi, no chyba, że córka Jakuba, Ewa. Jest to dziecko o specyficznym charakterze - jak najbardziej wycięta z naszego codziennego życia. Sama wiem z autopsji jak zachowują się dzieciaki w tym wieku, poza tym mam młodszego brata i wiem jak to na chwilę obecną wygląda. :) Jednak ta mała nie była taka zła, a to, co nią kierowało na pewno nie było wzięte z kosmosu, tylko z doświadczeń przeszłości, które niestety spotkały ją z rąk bliskiej osoby. Z kolei Lena... Drażniła mnie, a mimo to nadal ją lubię. Drażniła mnie swoim zachowaniem, stylem kobiety, jaką była. Tak, sam tytuł nam zdradza. Była kochanką, a nikt nie lubi, żadna kobieta gdy jest zdradzana, prawda? To nie jest miłe, tym bardziej, że ma się dzieci... No ale co tam, jej to najwidoczniej nie przeszkadzało. Jej pozostałe wybory, czyny momentami mnie strasznie irytowały. No bo jak dorosła kobieta i tak się zachowuje? No to mnie niestety gryzło... Ale finalnie przez cały czas jej współczułam, bo była ona również doświadczona, wiele przeszła i po prostu zyskała moją sympatię mimo irytacji i kilku wad. Z kolei Jakub wydawał mi się przez cały czas pusty. Bezuczuciowy. Jak to powiedziała Lena? Sztywniak? Chyba tak. Drażniła mnie jego obojętność, brak mówienia o uczuciach, czy stosunek do córki. Jego kreacja nie bardzo przypadła mi do gustu pomimo, że wykazał się inteligencją w pewnym momencie. Coś ma z tego prawnika. :D Pomysł na fabułę jest dość ciekawy, ale nie zaskakujący. Było kilka zwrotów akcji, ale nie na tyle, bym nie mogła zetrzeć z siebie zdziwienia. Pełno w tej historii tajemnic, zawirowań z przeszłości, o których najlepiej by było, gdyby nikt się nie dowiedział. Wątków, jakie w tej powieści znajdziemy - jest naprawdę mnóstwo. Ciekawy był pomysł z wątkiem Zyty - matki Ewy, partnerki Jakuba. Co się stało, że nie opiekuje się dzieckiem, tylko jej matka? Tak samo z historią Leny, czemu Kania ją nienawidzi, skąd ma długi i jaka była historia jej romansu? Wplecione w fabułę zostały fragmenty listów, niegdyś pisane w rodzinie Leny. Kto je pisał i jaki mają cel w całości utworu? O tym oczywiście nie dowiecie się od razu, a stopniowo będziecie dostawać fragmenty listów, jakieś skrawki przemyśleń, a dopiero niedaleko końca poznacie, jaki w tym był cel. To był ciekawie wykonany zabieg, powodujący ciekawość, która rosła od strony do strony. Cieszę się, że powieść nie okazała się kolejną nudną opowieścią obyczajową. Cieszę się również, że się nie nudziłam, a wręcz chwilami byłam zaintrygowana, tak jak np. podczas odczytywania tych listów z przeszłości. Wciągnęłam się do Gniewa i w sumie chciałabym przez jakiś czas tam pobyć, dokładnie w pensjonacie Leny. Chciałabym i ja sama poznać bohaterkę, poznać te historię od nowa. Jednak ta lektura pokazuje nam, że miłość nie zawsze wychodzi na dobre. Widzimy tutaj motyw zdrady, czy kłamstwa. Oszustw tutaj co nie miara, chwilami czułam się niepewnie - nie wiedziałam już, kto mówi prawdę, po co i w jakim celu się pojawił w powieści. Warto również wspomnieć ciekawy początek tej historii, nasza Lena ląduje na przesłuchaniu w sprawie morderstwa. Odniosłam z początku wrażenie, że to ona jest morderczynią... Ale to również wyjawi się w trakcie. Jest to historia głównie o Lenie, która przeżyła wiele, musiała stawiać czoła niebezpieczeństwom świata, ale i wyróżniała się wspomnianą gdzieś już wcześniej naiwnością. Jednak tą naiwność rozumiem, sama często daje się oszukać, bo łudzę się, że ktoś się zmienił i faktycznie będzie lepiej. Nie ma czegoś gorszego niż uczucie oszukania, zdrady. Smutek rozdziera nam serce i wpycha te złe emocje, smutek dominuje w naszym sercu i życiu przez dłuższy czas. Jednak jest to również historia o zaczynaniu życia na nowo, co jest warte każdej ceny. Reasumując, cieszę się, że zdecydowałam się na te powieść. Dostałam lekką, przyjemną, ale i nie tylko lekturę, która przypadła mi do gustu, a dodatkowo poczytałam o samym życiu. Bo wiem, jaki podstępny bywa los, jak często podkłada nam kłody pod nogi. Pełna różnych wątków, ciekawie napisana powieść, która zasługuje na uwagę wielu czytelników. Komu ja polecę? Oczywiście wszystkim chętnym, którzy są ciekawi najnowszej powieści Pani Cygler oraz tym, którzy tak jak ja nie mieli do tej pory do czynienia z piórem pisarki - a ta powieść jest naprawdę dobrą propozycja na początek. Mam nadzieję, że każda powieść pisarki jest tak dopracowana i przyjemna w odbiorze. Zdecydowanie polecam. :)
Magia słowa
"Tylko kochanka" to już kolejna powieść Hanny Cygler, którą miała przyjemność przeczytać. Tym razem bardzo zaintrygował mnie sam tytuł. Okazuje się, że tak mówiła o sobie kobieta, której życie stało się inspiracją dla Hanny Cygler do napisania najnowszej książki. "Tylko kochanka" jest opowieścią o kobiecie wrażliwej, twardo stąpającej po ziemi i bardzo zdeterminowanej. Cały czas podejmuje ona odważne i ryzykowane decyzje oraz uparcie stara się iść przez życie własną drogą. Czasami przynosi to jej chwile uniesienia, ale równie często niestety momenty zwątpienia i upadku. W jej życiu pojawia się luksus hiszpańskiej riwiery, ale i ponura rzeczywistość prowincjonalnej miejscowości. Z jednej strony doświadcza beztroski, luksusu i poczucia bezpieczeństwa, z drugiej musi się ukrywać przed komornikiem. Życie Leny - głównej bohaterki - naprawdę pełne jest wielkich emocji i nagłych zwrotów akcji. Wszystko zmienia się, kiedy na swojej drodze spotyka ona Jakuba - polskiego prawnika, który spełnił się zawodowo w Londynie. Pojawia się światełko w tunelu. Czy to spotkanie odmieni jej życie? Czy znajdzie wyście z sytuacji patowej? Czy uda jej się z Jakubem i jego córką stworzyć prawdziwą rodzinę? Jeśli jesteście ciekawi, zachęcam was do lektury. "Tylko kochanka" to książka na jeden wieczór ;-) :-) Czyta się ją szybko i przyjemnie. Hanna Cygler jest gwarancją niezłego stylu i ciekawych historii. W tej ostatniej książce, jak na standardy jej autorki, nie ma tych historii aż tak dużo, ale są naprawdę ciekawe. Cała książka jest oczywiście opowieścią o miłości, zresztą nie tylko jednej. Warto jednak zwrócić uwagę, że tłem opisywanych wydarzeń są losy polskich emigrantów, którzy w Anglii, Hiszpanii, Niemczech próbowali znaleźć swoje miejsce na zmieni. Polecam!
mufloneks.blogspot.com

Multimedia

Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #1

Skąd tytuł? - Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #3

Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #1

Skąd tytuł? - Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #3

Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #1

Skąd tytuł? - Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #3

Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #1

Skąd tytuł? - Hanna Cygler o swojej powieści "Tylko kochanka" #3